Posted on

Troszkę z nostalgią o papierowych gazetach

ogłoszenia
Nie tak dawno temu, z 11, może 14 lat temu, czyli jedno nie pełne pokolenie wstecz, gdy nie byłem już na szczęście małolatem czytało się prasę. Pamiętam, że jako 9-latek zaprenumerowałem swoją pierwszą gazetę. Mało kto już chyba pamięta „Świat Młodych”, prekursora współczesnej prasy dla dzieci i młodzieży. Poczułem się strasznie dojrzale. I tak już pozostało, aż do okresu kiedy tradycyjna gazeta ustąpiła pola swojej młodszej siostrzyczce w postaci elektronicznej.

nowe piękne mieszkanie do odbioru
Autor: Gunnar Grimnes
Źródło: http://www.flickr.com

Coś wszak się nie zmieniło – nadal drukuje się pod końcówkę pisma anonse o nieruchomościach, ogłaszane w uzupełnieniach lokalnych. Niewątpliwie najwięcej dziś jest w tychże ogłoszeniach propozycji z frazą typu Wrocław mieszkania deweloperskie. Czytelnik ma możliwość wyszukać w powyższym dziale gazety mieszkania w popularnych ostatnimi czasy osiedlach zamkniętych, grodzonych wielkim płotem, z zamkiem z szyfrem, panem ochroniarzem. Zasadniczo samowystarczalne – z prywatnymi skwerami, marketami itd.. Więcej na temat: bulwar drobnera dobra oferta.

Mnie takie miejsca trochę konsternują. Łączą mi się one z zamkniętymi miastami w dawno już przeszłej epoce. Nie bardzo chcę aby zamienił się w nie Wrocław Mieszkania deweloperskie nie są naturalnie czymś złym, niepokoi mnie sama moda na izolację. Rzecz jasna napisanie w naszej internetowej gazecie hasła: ogłoszenia nieruchomości Wrocław daje wyniki nie jedynie w chronionych gettach lecz również w tradycyjnych, uroczych obszarach Wrocławia, gdzie możemy odkryć miejsca w których niemal czas się zatrzymał, a historia uśmiecha się do nas co jej się całkiem nieczęsto zdarza. Czuć w tychże miejscach puls życia dawnych oraz obecnych generacji. Zobacz więcej: link.

ogłoszenia
Autor: Forrestal_PL
Źródło: http://www.flickr.com

Rzecz jasna dzisiaj większa część z nas – kiedy czegoś szuka – siada do peceta a nie do gazety, mnie jednakże troszkę żal rannej, papierowej gazety, śniadanka z mocną, czarną kawą i świeżym rogalikiem. Ale być może jestem zramolałym 40-latkiem, jaki powoli szuka utraconego czasu. Zresztą, nie jestem chyba w tym sam, ponieważ popularne robią się ostatnio powroty do okresu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, czego przykładem są kafejki, restauracje urządzone w taki sposób aby przypominać lokale owych czasów, oczywiście ze stertą papierowych czasopism do przewertowania.